Czasem, żeby naprawdę zobaczyć, trzeba się zatrzymać. Nie tylko fizycznie. Mentalnie, emocjonalnie, strategicznie.
W czerwcu 2025 roku wyjechałem samotnie w Bieszczady. Nie po to, by coś zaplanować. Nie po to, by „przepracować tematy”. Po prostu – by usłyszeć siebie. I to, co w codziennym rytmie działań często jest zagłuszone.
Z jakimi pytaniami tam pojechałem?
Z pozoru to „miękkie” pytania. Ale ich konsekwencje są bardzo twarde – i konkretne.
Co odkryłem?
Przede wszystkim to, że:
To nie tylko refleksja osobista – to ważny sygnał strategiczny dla mnie jako prezesa Cargoklik i osoby, która zawodowo wspiera inne firmy w układaniu logistyki i procesów.
Co zmieniłem po powrocie?
Co możesz z tego zabrać dla siebie?
Nie musisz jechać w góry. Ale zrób coś: zatrzymaj się. Choć na godzinę.
Zadaj sobie pytanie:
Czy to, co robię dziś, przybliża mnie do miejsca, gdzie chcę być jutro?
Jeśli chcesz porozmawiać…
…o zmianie w Twoim życiu, zespole lub firmie – jestem otwarty.
Nie musimy od razu wdrażać systemów. Może wystarczy zacząć od rozmowy.
📩 Skontaktuj się ze mną
📘 Obserwuj mnie na LinkedIn
